czwartek, 21 października 2010

Działkowcy

 -oo widzę że gołębiarzem pan jest jak to na Ślązaka przystało;
-tak;
- to pewnie zna pan mojego wujka, ze zgody który też jest;
-znam, ale słabo lotuje, do tego trzeba mieć rękę;


- jak ładnie ma pan tutaj;
- jeszcze dużo pracy mnie czeka, ja mam ten ogródek dopiero 3 lata, byś widział jak tu wcześniej wyglądało!
Od zera zaczynałem tutaj ( z niekłamaną dumą)



pan Mirek

pan Michał


                                     teraz przyszedłeś jak już wszystko przekwitło? ( z żalem)
 - (pani Weronika) To ja stanę za choinką , co by to się lepiej prezentować;

                                 pani Weronika z małżonkiem;

                                                  pan Andrzej

                                 pani Sabina


   małżonka: hahaha w tej czapce ;

                                 Bo my sōm geje. Oczywiście żartuję.
                                                      Sąsiad
                                                                pan Jorguś
    Robert

                                                       
                                                      Pan Marian

                                                     Pani Edyta




Działkowcy to szczęśliwi ludzie. Bardzo skromni. Mogą mieć przepiękne działki jak pan Mirek, ale dalej twierdzić, że jeszcze dużo pracy ich czeka, że jeszcze to nie to i tak dalej. Ale po chwili rozmowy, z niekłamaną dumą ustawiają się do zdjęcia w najlepszej części wg nich swojego ogródka. Przychodzą do niego na " Mittag schlafen", czyli popołudniową drzemkę, odpocząć od żony, oddać się swojemu hobby, po prostu trochę popracować, poruszać się, urodziny urządzić. Niektórzy rywalizują ze sobą, żeby mieć ładniejszy ogródek od sąsiada. Lepszy dom działkowca od sąsiedniego. Jednak pewne jest to, że tutaj życie pośród miasta toczy się innym rytmem.